Bank zablokował konta — a tam kredyt hipoteczny i oszczędności. Informatyk boi się stracić mieszkanie, choć jest w Polsce od ponad 4 lat
Pekao S.A. grozi białoruskiemu klientowi zerwaniem współpracy z powodu długiego oczekiwania na kartę pobytu. O niepokojącej sprawie informuje kanał o finansach w Polsce Złoty Dzik.
Pekao S.A. grozi białoruskiemu klientowi zerwaniem współpracy z powodu długiego oczekiwania na kartę pobytu. O niepokojącej sprawie informuje kanał o finansach w Polsce Złoty Dzik.
Bank Pekao S.A. zablokował transakcje specjaliście IT Siergiejowi (imię zmienione), ponieważ ten obecnie oczekuje na kolejną kartę pobytu i nie może przedstawić aktualnego dokumentu.
Na jego kontach — w tym oszczędnościowym — saldo wyświetla się teraz jako zero.
W tym samym banku Białorusin ma zaciągnięty kredyt hipoteczny, którego rat nie może regulować. Bank grozi zerwaniem współpracy, choć nie wiadomo dokładnie, co to oznacza.
W Polsce od 2022 roku czeka na drugą Blue Card w Gdańsku, gdzie nawet na odciski palców zaprasza się po 6+ miesiącach od złożenia wniosku.
Historia Siergieja rozpoczęła się 18 maja 2026 roku, kiedy bank Pekao S.A., powołując się na ustawę o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (AML), zażądał od niego dokumentu potwierdzającego legalność pobytu w Polsce.
Siergiej przyjechał do kraju w styczniu 2022 roku z Białorusi, pracuje jako specjalista IT i mieszka obecnie w Gdańsku. W banku Pekao ma zaciągnięty kredyt hipoteczny oraz otwarty rachunek oszczędnościowy, na którym zgromadził około 50 tysięcy złotych.
W grudniu 2025 roku złożył dokumenty o wydanie karty pobytu i wciąż oczekuje na wezwanie w celu pobrania odcisków palców. Dysponuje jedynie papierowym potwierdzeniem ze stemplem o przyjęciu wniosku, wydanym przez Urząd Wojewódzki Województwa Pomorskiego, które jednak nie spełniło wymogów banku.
28 maja Siergiej udał się do oddziału banku, aby pracownicy wykonali kopię tego stempla, jednak następnego dnia bank poinformował go, że taki dokument jest niewystarczający i konieczna jest ważna karta pobytu, wiza, stempel w paszporcie lub zaświadczenie od wojewody. Siergiej próbował wyjaśnić, że stempli w paszportach już od dawna się nie wbija, lecz bank nie przyjął tego do wiadomości.
Równolegle Białorusin zwrócił się do Urzędu do Spraw Cudzoziemców o wydanie stosownego zaświadczenia, jednak poinformowano go, że czas oczekiwania wynosi dwa miesiące, a według nieoficjalnych informacji od innych cudzoziemców — nawet do czterech miesięcy, choć zgodnie z prawem takie zaświadczenia powinny być wydawane w ciągu 7 dni.
Nagła blokada. «Stempel uznajemy za ważny przez 1 miesiąc od dnia złożenia wniosku o kartę pobytu»
8 czerwca bank przesłał ponowne wezwanie z groźbą «wstrzymania wszelkich transakcji na rachunkach na podstawie art. 41 ust. 1 pkt 3 ustawy o AML».
W odpowiedzi Siergiej złożył oficjalną reklamację z wnioskiem o uznanie stempla wojewódzkiego za wystarczające potwierdzenie legalności pobytu (na podstawie art. 108 ustawy o cudzoziemcach).
Ustawowy termin jej rozpatrzenia upłynął 8 lipca.
14 lipca bank zablokował transakcje na rachunkach Siergieja, a saldo w aplikacji mobilnej zaczęło wyświetlać się jako zero.
15 lipca Siergiej otrzymał list — odpowiedź na reklamację, w której bank informuje, że stempel od wojewody, zgodnie z wewnętrznymi regulacjami banku, uznawany jest za aktualny jedynie przez 1 miesiąc od daty jego wystawienia. Ponieważ od momentu ostemplowania dokumentu minęło ponad 7 miesięcy, Pekao S.A. uznał go za nieważny i odmówił jego przyjęcia jako właściwego dokumentu na potrzeby weryfikacji AML.
Odpowiedzi brakCo oznacza «zerwanie współpracy» — czy bank zażąda spłaty kredytu hipotecznego? Odpowiedzi brak
W komunikacie o blokadzie bank wskazał, że wyznacza klientowi termin do 8 sierpnia, po którym może całkowicie zaprzestać współpracy.
Siergiej zaznacza, że sytuacja z Pekao nie stanowiłaby dla niego problemu, gdyby nie zaciągnięty kredyt hipoteczny — bank nie wyjaśnił bowiem dokładnie, co oznacza «zerwanie współpracy» i jakie niesie to konsekwencje dla kredytobiorcy.
Siergiej obawia się, że może to oznaczać zerwanie umowy kredytowej z jego winy i żądanie spłaty pozostałego salda kredytu: «Zakładam, że może to być wypowiedzenie umowy z mojej winy i żądanie spłaty pozostałej części kredytu. Skoro nie mam pieniędzy, to — nie wiem — być może zajęcie majątku».
Refinansowanie i przeniesienie kredytu do innego banku bez ważnej karty pobytu również nie wchodzi w grę.
Co robi specjalista IT
To nie pierwszy konflikt Siergieja z bankiem Pekao S.A. W ubiegłym roku w tym samym czasie bank żądał od niego przedstawienia zezwolenia na pracę, odmawiając przyjęcia ważnej Blue Card i decyzji. Wówczas Białorusinowi udało się rozwiązać problem dzięki reklamacji.
Tym razem Siergiej zażądał od banku wyjaśnienia, czy jego rachunek oszczędnościowy jest zablokowany i na jakiej podstawie, co oznacza «całkowite zaprzestanie współpracy», a także złożył wnioski do Rzecznika Finansowego oraz Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
Ponadto Białorusin zwrócił się również do Urzędu do Spraw Cudzoziemców w związku z opóźnieniem w wydaniu zaświadczenia.
Jeśli sytuacji nie uda się rozwiązać za pośrednictwem rzecznika, Siergiej jest gotowy skierować sprawę do sądu.
Posiada on również rachunek w banku PKO BP, gdzie jego zdaniem nie stosuje się tak restrykcyjnych środków: «Tam wysyłają mi w aplikacji komunikaty w stylu: proszę przyjść do oddziału i dostarczyć dokumenty. Ale kont nie blokują i nie było żadnych gróźb blokady. Ograniczona jest jedynie możliwość otwierania nowych produktów (na przykład nie udało mi się online otworzyć rachunku oszczędnościowego — system poprosił o wizytę w oddziale). Planuję tam pójść, gdy tylko otrzymam zaświadczenie od wojewody».
Komisja Europejska wyjaśniała: sankcje nie powinny dotykać Rosjan i Białorusinów posiadających legalny status w Europie.
"100 tys. euro to mniej niż mój roczny dochód". Specjalista IT z powodu sankcji przelał środki na konto żony. Pieniądze zostały skradzione. Jak przebiega proces z polskim bankiem
Białoruski specjalista IT Sergey od ponad roku procesuje się z bankiem Pekao S.A. w sprawie blokady konta oraz «incydentu cybernetycznego», który doprowadził do zniknięcia środków. Historię opisuje kanał o finansach w Polsce Złoty dzik.
„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA
Przedsiębiorca z branży IT, Jewgienij, podzielił się z kanałem Złoty Dzik swoją historią. Chciał otworzyć konto dla działającej polskiej spółki w warszawskim oddziale BPS (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.). Skończyło się to przymusowym wyproszeniem z lokalu z udziałem ochrony.
Bank zablokował konta — a tam kredyt hipoteczny i oszczędności. Informatyk boi się stracić mieszkanie, choć jest w Polsce od ponad 4 lat
Pekao S.A. grozi białoruskiemu klientowi zerwaniem współpracy z powodu długiego oczekiwania na kartę pobytu. O niepokojącej sprawie informuje kanał o finansach w Polsce Złoty Dzik.