Wsparcie nas

„Jeszcze nie zaczęłam szukać pracy”. Zwolniona z Amazona — jak to jest żyć z zasiłku w jednym z najbogatszych krajów świata

Nastia, deweloperka, ma imponujące tempo kariery: od 2018 roku pracuje w IT, od 2020 — w Luksemburgu, a od 2022 — w jednej ze spółek FAANG. A teraz, od kilku miesięcy, jest bez pracy. Oto jej historia o tym, jak żyje się, pracuje i traci posadę w jednym z najbogatszych krajów świata.

„Jeszcze nie zaczęłam szukać pracy”. Zwolniona z Amazona — jak to jest żyć z zasiłku w jednym z najbogatszych krajów świata
Nastia, deweloperka, ma imponujące tempo kariery: od 2018 roku pracuje w IT, od 2020 — w Luksemburgu, a od 2022 — w jednej ze spółek FAANG. A teraz, od kilku miesięcy, jest bez pracy. Oto jej historia o tym, jak żyje się, pracuje i traci posadę w jednym z najbogatszych krajów świata.

«Jeden z klientów firmy outsourcingowej został moim pierwszym pracodawcą w Luksemburgu»

— Ukończyłam wydział matematyki stosowanej na BGU, specjalność: matematyka aktuarialna. Nie planowałam zostać deweloperką, ale po krótkim okresie pracy jako testerka, już po studiach, na nowo odkryłam programowanie i wybrałam backend development. Pracuję od 2018 roku, jeśli liczyć staż, albo od 2019, jeśli nie.

Na Białorusi pracowałam dla firmy outsourcingowej, która z kolei współpracowała z inną białoruską firmą oferującą automatyzację procesów biznesowych z wykorzystaniem swojego produktu. Jeden z klientów, dla których działałam jako konsultantka przy tym produkcie, został moim pierwszym pracodawcą w Luksemburgu.

Przyjechałam do Luksemburga na początku 2020 roku. Ponieważ ofertę pracy złożył mi klient, czyli bank, nie musiałam sama szukać pracy na luksemburskim rynku. Już tam, po kilku latach, przeszłam do Amazona.

Pracowałam na stanowisku Programmer Analyst. To mało rozpowszechniona rola, którą mój ówczesny zespół wykorzystywał, by szybciej rekrutować ludzi. Nie będę wypowiadać się w imieniu całej korporacji, bo oficjalne role guidance prawdopodobnie wygląda inaczej. W naszym przypadku był to zwykły SDE, tylko z uproszczonym procesem rekrutacji — bez etapu System Design.

W Luksemburgu zatrudniano PA-s, a w Berlinie — SDE (podobno wynikało to z lokalnego prawa). W praktyce robiliśmy to samo.

«Najpierw sama aplikowałam na ofertę Amazona — odrzucili mnie. Potem znajomy mnie zarekomendował»

Do Amazona trafiłam w 2022 roku przez standardowy dla FAANG proces rekrutacji. Nic odkrywczego — sama przygotowywałam się na podstawie artykułów w stylu «jak dostałem się do Google’a».

Ulica w Luksemburgu. Fot.: Unsplash

Główną specyfiką Amazona są słynne leadership principles. Trzeba traktować je poważnie — to rzeczywiście obowiązujący kodeks pracy, choć niektóre z tych zasad wzajemnie sobie przeczą, a priorytety zależą od zespołu. Dlatego warto przygotować po kilka przykładów do każdej zasady w stylu STAR [STAR: Situation, Task, Action, Result — metoda prowadzenia rozmów behawioralnych, którą rekruterzy często stosują do oceny kompetencji kandydatów].

Miałam też trudności z tym, by moje CV w ogóle zostało rozpatrzone. Najpierw sama aplikowałam na ofertę i od razu mnie odrzucono. Potem znajomy polecił mnie menedżerowi. Pomogło to, że akurat szukali Java developerów. Paradoksalnie przez cały czas w Amazonie nie pracowałam w Javie.

Myślę, że przy rekrutacji do Amazona ważne jest, gdzie się znajdujesz. Jeśli jesteś już w Luksemburgu albo w UE i masz legalny status, narodowość nie gra roli. Tu, jak wszędzie, liczy się zwykła konkurencja na rynku pracy, z wyjątkiem stanowisk publicznych, gdzie wymagane jest obywatelstwo luksemburskie. Dotyczy to nie tylko Amazona, ale niemal wszystkich firm działających tutaj: narodowość nikogo nie interesuje. Lokalni rekruterzy pisali do mnie, gdy jeszcze pracowałam w banku.

Kiedy dołączyłam do zespołu, tylko jedna osoba miała obywatelstwo UE. W rozszerzonym zespole liczącym 50 osób były ich zaledwie trzy.

«Oficjalnie — full transparency, flat hierarchy. I dopiero z czasem zorientowałam się, że to nie do końca prawda»

W 2022 roku można było pracować w pełni zdalnie, choć obecność w biurze była mile widziana. Mieliśmy rozproszony zespół: Luksemburg, Berlin, Londyn. Stopniowo wprowadzano jednak politykę powrotu do biura: jeden dzień w tygodniu, potem dwa i tak dalej. W Luksemburgu RTO postępowało wolniej i mniej radykalnie niż w innych regionach i krajach UE. Mimo to w tym roku wymagana obecność w biurze wynosi, o ile dobrze pamiętam, co najmniej cztery dni w tygodniu, po minimum pięć godzin dziennie.

Oficjalne godziny pracy — od 9 do 17:30. Nadgodziny są powszechne, to w końcu Amazon. Wielu pracowników — szacuję, że 30–40% naszego rozszerzonego zespołu — po pierwszych latach pracy w trybie long hours organizuje sobie ośmio- lub dziewięciogodzinny intensywny dzień pracy, bez długich przerw, i wychodzi do domu o 17. Albo o 19, jeśli współpracują ze Stanami, bo wtedy ich dzień roboczy wygląda jak 11–19.

Z obserwacji z boku: wśród tych, którzy dużo pracują po godzinach, są zarówno prawdziwi pracoholicy, jak i specjaliści, zazwyczaj nieinżynierowie, którzy po prostu lubią się przeciągać. Moim zdaniem 12- czy 14-godzinny dzień pracy nie zawsze jest uzasadniony.

Około 80% mojego departamentu to osoby pochodzące z Indii. Na początku trzeba było przyzwyczaić się do akcentu i pewnych osobliwości wymowy poszczególnych współpracowników.

Unsplash

Nie pamiętam natomiast żadnych szczególnych różnic kulturowych, do których musiałabym się przyzwyczajać. Być może trudność polegała właśnie na tym, by je w ogóle zauważyć. Oficjalna komunikacja w zespole i departamencie była deklarowana jako full transparency, flat hierarchy. I dopiero z czasem zorientowałam się, że to nie do końca prawda. Oczywiście hierarchia istnieje i niektórym menedżerom może nie spodobać się, gdy na ogólnych zebraniach wyrażasz punkt widzenia, który im nie schlebia.

Z mojego doświadczenia osoby z Indii są bardzo przyjazne, starają się łagodzić napięcia i unikać konfliktów. Przez to nie są aż tak bezpośrednie — i nie zawsze to, co mówią, należy rozumieć dosłownie.

Miałam też trudności komunikacyjne z konkretnymi współpracownikami: mówiąc kolokwialnie, ja mówię «pomarańcza», a koleżanka słyszy «kolor pomarańczowy». Pamiętam taką anegdotę: podczas lunchu zapytałam koleżankę, czy w Indiach uczy się sanskrytu, i byłam zaskoczona, że tak. A tydzień później ta sama koleżanka opowiadała naszemu zespołowi podczas przerwy, że «X» była zaskoczona, iż w Indiach nie mówi się po sanskrycku.

Jeśli chodzi o stosunek do specjalistów z Białorusi i innych krajów naszego regionu — wydaje mi się, że w Luksemburgu jest on neutralno-pozytywny. Kraj leży daleko od teatru działań wojennych. Jest tu wielu rosyjskojęzycznych, a o Białorusi ogólnie wie się niewiele.

Jak wygląda luksemburskie IT

Moim zdaniem rynek IT w Luksemburgu jest bardzo mały. Większość pracodawców to banki lub firmy konsultingowe — i tu pojawia się problem, bo consulting i banki oferują wynagrodzenia, mówiąc wprost, o 30–40% niższe od tego, które miałam w Amazonie, przynajmniej takie było moje doświadczenie z rozmów rekrutacyjnych.

Chodzi o to, że to wciąż bardzo dobre wynagrodzenia dla cross-border workers z Belgii i Francji, więc consulting i banki po prostu nie mają powodu, by być hojniejsze — siły roboczej im nie brakuje.

Są też startupy, ale z nimi nie miałam do czynienia.

Dobrą drogą do przyzwoitych zarobków jest praca w instytucjach publicznych: sądach, szpitalach itd. Wymaga to jednak luksemburskiego obywatelstwa i znajomości francuskiego na akceptowalnym poziomie. Wobec specjalistów IT wymagania językowe są zazwyczaj mniej rygorystyczne.

Język to główna pułapka. Jak powiedziała mi konsultantka ze związku zawodowego, w Luksemburgu można pracować wyłącznie po angielsku, ale tylko w niezbyt typowych firmach. Generalnie potrzebny jest francuski.

Luksemburg. Fot.: Unsplash

Kolejna kwestia: pracodawcy — banki, instytucje publiczne, consulting — mają konserwatywne podejście do wynagrodzeń. Patrzą na liczbę lat doświadczenia «na papierze» i poziom wykształcenia.

«Nawet w Amazonie moje wynagrodzenie było poniżej mediany krajowej — nie kwalifikowałam się na Blue Card»

Zanim przejdę do pieniędzy, chcę nieco nakreślić kontekst swojej sytuacji. Wyjeżdżałam do Luksemburga jako junior — ofertę pracy złożono wówczas również moim kolegom, ale jako jedyna ją przyjęłam.

Tu, w Amazonie, poznałam innych ludzi z krajów byłego ZSRR. Dla nich przeprowadzka była poważnym downshiftingiem, zwłaszcza dla tych z rodzinami. Jeśli ich partnerzy nie pracowali w IT, znalezienie pracy bez znajomości języków było bardzo trudne — potrzebna była nostryfikacja dyplomu i tak dalej. Ja natomiast trafiłam na middle-class life, co okazało się dla mnie komfortowe.

Nie wiem, jakie są teraz zarobki w IT na Białorusi. Ale sądząc po publikacjach, także na waszym portalu, gdzie podawano konkretne kwoty, z grubsza oceniłabym to tak: jeśli nie pracujesz w instytucjach publicznych ani na dobrze płatnych stanowiskach, na przykład na L5+ good performer w Amazonie, a na uśrednionych pozycjach — w bankach czy consultingu — twoje netto tutaj będzie podobne do netto specjalisty z dobrą karierą na Białorusi. Brutto w Luksemburgu będzie prawdopodobnie wyższe. Ale po uwzględnieniu podatków i składek społecznych, które różnią się w zależności od sytuacji rodzinnej, poziomu dochodów itd., netto okazuje się skromniejsze.

Aktualnie w Luksemburgu istnieją trzy grupy podatkowe: oficjalnie single, czyli osoby niezamężne i nieżonate, samotni rodzice z dziećmi oraz małżeństwa. W tym ostatnim przypadku można — choć nie trzeba — składać zeznanie podatkowe jako wspólny dochód podzielony na dwa.

Jestem osobą niezamężną, więc należę do kategorii z najwyższym opodatkowaniem. Podatki i składki społeczne pochłaniają mi około 35% brutto.

Stawka podatkowa w Luksemburgu jest progresywna. Pierwszy próg — minimalne wynagrodzenie [2704 euro miesięcznie w czerwcu 2026 roku] — jest prawie wolny od podatku. Kolejne kilka tysięcy euro opodatkowane jest stawką około 20%. Powyżej pewnego poziomu stawka może sięgać 45%.

Luksemburg. Fot.: Unsplash

Z grubsza: przeciętny wysoko wykwalifikowany specjalista płaci około 30% podatku. Składki społeczne idą osobno i obejmują składki emerytalne, obowiązkowe krajowe ubezpieczenie zdrowotne oraz ubezpieczenie społeczne, w tym na zasiłek dla bezrobotnych.

Dodam, że nawet w Amazonie moje wynagrodzenie było poniżej mediany krajowej. Nie kwalifikowałam się na przykład na Blue Card. Zarówno w banku, jak i w Amazonie miałam zwykłe zezwolenie na pobyt dla pracownika najemnego.

Z drugiej strony miałam więcej RSU [akcji firmy przyznawanych pracownikowi w ramach premii] niż przeciętny SDE-1.

Przez pierwsze lata w Luksemburgu nie mieszkałam sama i to był ogromny atut — czynsz dzielił się na pół. Poza tym z przyzwyczajenia wszystko wydawało mi się drogie i bardzo oszczędzałam.

Przez 2,5 roku pracy zgromadziłam oszczędności wystarczające na pół roku. Potem zaczęłam mieszkać sama w tym samym mieszkaniu, postanowiłam odprowadzać składki na dodatkową emeryturę i kupować akcje przez bank, a właściciel mieszkania przysłał dodatkowe rachunki. Nowy etap życia, podróże — i przez trzy lata oszczędności mi się rozpłynęły.

Teraz wszystkie moje oszczędności są w akcjach i znowu nie mieszkam sama. Z grubsza: jeśli je sprzedam, znowu wystarczy mi mniej więcej na pół roku.

«W porę wstąpiłam do związku zawodowego». Zwolnienie i odprawa

W ubiegłym roku z powodu problemów zdrowotnych przez około 50% czasu przebywałam na zwolnieniu lekarskim. Wydaje się, że to właśnie stało się powodem mojego zwolnienia na początku roku.

Oficjalnie jestem bezrobotna od maja. Wcześniej miałam dwumiesięczny garden leave, w trakcie którego nie musiałam pracować.

Komentarz devby: Amazon praktykuje przyznawanie dwu- lub trzymiesięcznych płatnych okresów garden leave niektórym pracownikom przed oficjalnym rozwiązaniem umowy i wypłatą odprawy — co najmniej od początku 2025 roku. W tym czasie pracownik pozostaje formalnie zatrudniony, otrzymuje podstawowe wynagrodzenie, ale nie wykonuje obowiązków służbowych.

Długość takiego okresu w Luksemburgu jest określona ustawowo i zależy od stażu pracy. Ponieważ przepracowałam w firmie mniej niż pięć lat, w moim przypadku wynosiło to dwa miesiące.

To mogła być cała moja rekompensata za zwolnienie. Ale w porę wstąpiłam do związku zawodowego. Według konsultantki ze związku, w sytuacjach, gdy pracownik był nieobecny w pracy przez co najmniej 25% czasu, sąd arbitrażowy staje po stronie pracodawcy. Myślę, że dlatego na początku nie zaproponowano mi żadnej odprawy.

Ale dzięki związkowi zawodowemu otrzymałam odszkodowanie za mniej więcej cztery miesiące.

Wstępujcie do związków zawodowych — to rada, którą mogę dać tym, którzy planują osiedlić się w Luksemburgu. Jest ich tu kilka, w tym trzy duże na szczeblu krajowym. Jeśli zamierzacie tu żyć i pracować przez dłuższy czas, warto dołączyć do jednego z nich — jak tłumaczył mi przedstawiciel pracowników Amazona w jednym ze związków. Od siebie dodam, że w banku czy w służbie publicznej trudno was po prostu zwolnić. Ale w takich «trudnych» firmach jak Amazon — bez problemu.

Podejrzewam, że wiele osób rezygnuje ze związków zawodowych ze względu na składki. Płacę 15 euro miesięcznie i z czasem stawka wzrośnie. Jednak po pewnym czasie członkostwa zaczynają oferować usługi prawne z zakresu prawa pracy, za które nie płaci się nic dodatkowo.

«Korzystanie przez jakiś czas z zasiłku nie jest niczym wstydliwym»

Aktualnie mam pięcioletnie zezwolenie na pobyt z możliwością przedłużenia na kolejne pięć lat.

Jak każdy rezydent podatkowy, mogę korzystać z przewidzianych w kraju świadczeń, na przykład zasiłku dla bezrobotnych. Dla osób z zezwoleniem na pobyt może to jednak rodzić komplikacje przy jego przedłużaniu, o ile dobrze pamiętam, maksymalny czas kolejnego zezwolenia jest w takich przypadkach skracany.

Przez pięć i pół roku płaciłam ogromne podatki i składki społeczne. Dlatego korzystanie przez jakiś czas z zasiłku nie jest dla mnie niczym wstydliwym.

Okres wypłaty zasiłku zależy od tego, jak długo pracowało się przed utratą zatrudnienia, oraz od innych czynników związanych ze zdrowiem. Ogólnie wygląda to mniej więcej tak: przez pierwsze pół roku otrzymuje się 80% wynagrodzenia (lub 85%, jeśli ma się dzieci), z górnym limitem w wysokości dwóch i pół minimalnego wynagrodzenia [przypomnijmy, że minimalne wynagrodzenie w Luksemburgu w czerwcu 2026 roku wynosi 2704 euro miesięcznie]. W kolejnym półroczu górny limit spada do dwukrotności płacy minimalnej.

Na razie nie mogę powiedzieć, że «nie mogę znaleźć pracy» — po prostu jeszcze jej nie szukałam. Z różnych powodów: chcę podciągnąć języki, żeby nie rzucać się na pierwszą lepszą ofertę.


* — imię rozmówczyni zostało zmienione na jej prośbę

„Łyk świeżego powietrza
Na temat
«Łyk świeżego powietrza». Programista wyjechał z Polski do Luksemburga — jak się żyje w najbogatszym państwie UE

Chcesz przekazać ważne wydarzenie? Napisz do Telegram-bota

Główne wydarzenia i przydatne linki w naszym kanale Telegram

Обсуждение
Комментируйте без ограничений

Релоцировались? Теперь вы можете комментировать без верификации аккаунта.

0

Она еще не поняла, что ее ВНЖ действует 5 лет только пока она работает, а не вот выдали корочку на руки, и дальше ничего не важно, мол через 5 лет надо только прийти продлевать. Очень вероятно, что там 3-6 месяца на поиск новой работы, или до свидания и ВНЖ превращается в тыкву, Так что не особо и поправишь здоровье и подтянешь языки, наслаждаясь пособием, и неважно сколько ты там налогов уже уплатил.

Пользователь отредактировал комментарий 15 июня 2026, 09:38

2

Автор не уточнила - но из контекста понятно что там уже постоянный вид на жительство (продлеваемый) - выходит что вы неправы, автор уже может спокойно искать работу сколько позволит подушка финансовая.

shipishi
shipishi Должность в Белокрылые лошадки
-1

что за "постоянный вид на жительство (продлеваемый)"?! Обычно постоянный ВНЖ - это бессрочный, продлевается (перевыпускается) только личный документ, который выдается на основании этого ВНЖ. Или в Люксембурге свои приколы?

mrdoggy
mrdoggy Джава гуру в Большой Международный Банк
0

Обычный постоянный ВНЖ ЕС - выдается на 5 лет (карточка действительна), для продления просто достаточно заполнить одну страницу анкеты и оплатить сбор. Работать вообще не обязательно.

0

Так 3 или 6 месяцев? Или просто чтобы ляпнуть, не зная, как обстоят дела на самом деле?

shipishi
shipishi Должность в Белокрылые лошадки
1

что-то как-то на 5 тыс. евро грязными в Люксембурге - это не очень. Почему амазон так мало платит?

1

Так Amazon мало и платит. А она - L4 - junior.

shipishi
shipishi Должность в Белокрылые лошадки
-1

у gemini поспрашивал, тогда ясно. PA все-таки весьма не SDE получается, up or out там нету и понятно почему платят меньше.
С другой стороны, если банки предлагают с 5-7 лет опыта по специальности на 30-40% меньше от заявленных "меньше медианы", то это прямо жесткий лоуболлинг. Правда, у меня есть пара знакомых, работающих в люксе в банках по финансовой части (т.е. не IT) и они никогда на зарплату не жаловались - но там 10+ опыта и гражданство ЕС.
Познавательно, в целом.

1

Из статьи не понятно зачем вся эта возня