Wsparcie nas

„O polityce w pracy nie mówiono”. Chiny chcą uszczęśliwić wszystkich za pomocą AI w ciągu 5 lat. Rozmawialiśmy z byłym pracownikiem Huawei

„O polityce w pracy nie mówiono”. Chiny chcą uszczęśliwić wszystkich za pomocą AI w ciągu 5 lat. Rozmawialiśmy z byłym pracownikiem Huawei

Przyjrzeliśmy się planowi nowej chińskiej pięciolatki, w którym AI jest wzmiankowana ponad 50 razy, oraz poznaliśmy opinię byłego pracownika białoruskiego biura Huawei.

Koncepcję rozwoju gospodarki planowej w pięcioletnich okresach ChRL «podpatrzyła» u ZSRR, który zaczął funkcjonować w systemie pięciolatek w 1928 roku. Jednak Związek Radziecki zszedł z tej drogi już po swojej 12. pięciolatce w 1991 roku. Wówczas planetę dopiero zaczynała oplatać globalna sieć internetowa, w domach było znacznie więcej odbiorników radiowych niż komputerów osobistych, a wyrażenie «aplikacja mobilna» wprawiłoby w osłupienie zarówno programistów, jak i filologów. W tym samym czasie, na początku lat 80., Chiny zrezygnowały ze sztywnego planowania gospodarczego i zaczęły budować «socjalistyczną gospodarkę rynkową». W rezultacie w 2026 roku wkraczają już w swoją 15. pięciolatkę.

Trwałość chińskiego systemu pozwala zobaczyć, jak gospodarka ogromnego kraju rządzonego przez partię komunistyczną przechodzi na postindustrialne tory. To doświadczenie wydaje się interesujące z perspektywy mieszkańców obszaru postsowieckiego, którzy z różnym powodzeniem przeszli przez transformację rynkową. Jak wygląda pięcioletni plan ogromnego państwa komunistycznego w 2026 roku i jakie miejsce zajmują w nim technologie AI?

«Piękne Chiny» przyszłości

Choć nowy plan jest pięcioletni, horyzont planowania jest w nim znacznie szerszy i sięga roku 2035. Do tego czasu Chińczykom obiecuje się, że PKB per capita w ich kraju osiągnie poziom «umiarkowanie rozwiniętych krajów», a życie ludzi stanie się szczęśliwsze i lepsze.

Również do 2035 roku planuje się «zasadniczo zakończyć» tak zwaną «socjalistyczną modernizację» Chin — proces, który rozpoczął się od reform rynkowych Deng Xiaopinga pod koniec lat 70. i na początku 80. Modernizacja w Chinach nie jest ciągłym, neutralnie technicznym procesem, lecz zideologizowanym celem, którego osiągnięcie można porównać do «budowy komunizmu» w ZSRR.

Autorzy przedmowy do zbioru cytatów obecnego przewodniczącego ChRL, Xi Jinpinga, realizację modernizacji nazywają «marzeniem, do którego nieustannie dąży naród chiński» i twierdzą, że «chińska modernizacja stworzyła nową formę ludzkiej cywilizacji». I właśnie ten cel władze chińskie planują «zasadniczo» osiągnąć do 2035 roku.

Na samą 15. pięciolatkę zaplanowano «nowy, poważny postęp w budowie Pięknych Chin», «istotne zwiększenie poziomu samowystarczalności w nauce i technologii», «nowe przełomy we wszechstronnych i głębokich reformach» oraz zbudowanie «mocniejszego muru bezpieczeństwa narodowego».

Eric Prouzet, Unsplash

W sferze ekonomicznej nowy plan pięcioletni kładzie nacisk na budowę nowoczesnego systemu produkcyjnego, rozwój sektora realnego, wzmocnienie rynku wewnętrznego i zwiększenie popytu wewnętrznego.

Nie oczekuje się żadnego wycofania z reform rynkowych w komunistycznych Chinach: władze obiecują «utrzymywać sprawiedliwy i konkurencyjny porządek rynkowy» w gospodarce.

Osobny rozdział poświęcony jest zielonej transformacji gospodarki: Chiny potwierdzają swój kurs na osiągnięcie neutralności węglowej — tyle że w bardzo odległej perspektywie.

Jak AI pomoże zbudować chiński komunizm

W doniesieniach o nowym pięcioletnim planie Chin wspomina się, że zajmuje on 141 stron, na których sztuczna inteligencja jest wymieniana ponad 50 razy. Do 12 marca pełna wersja dokumentu wciąż nie pojawiła się w otwartym dostępie. Za to na stronie Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, które przyjmuje takie dokumenty, opublikowano jego skróconą wersję, skompresowaną do około 30 stron.

AI w tym skrócie jest bezpośrednio wymieniana pięć razy, a dodatkowo pięć razy pojawiają się tam byty takie jak «inteligentne technologie» i «cyfrowa inteligencja», które, sądząc po kontekście, są również ściśle powiązane z AI.

Jakie miejsce AI powinna zająć w komunistycznym państwie w latach 2026–2031? Autorzy planu 15. chińskiej pięciolatki doskonale wiedzą, jak postrzegają AI na jej obecnym etapie rozwoju «rekiny kapitalizmu». A ich pomysły na perspektywy jej wykorzystania w dużej mierze pokrywają się z tymi, które są wyrażane przez optymistów AI na Zachodzie.

Partia Komunistyczna Chin poprzez nowy plan pięcioletni obiecuje obywatelom ChRL rozwijać technologie AI i aktywniej je wykorzystywać. Rozszerzenie wykorzystania AI z kolei ma przyczyniać się do rozwoju gospodarczego i społecznego kraju, zwiększać efektywność zarządzania i doprowadzić ostatecznie do «rewolucyjnego skoku» wydajności pracy.

Hassaan Malik, Unsplash

Aby uzyskać wszystkie te korzyści, planuje się zapewnić AI odpowiednią bazę technologiczną. W ciągu najbliższych pięciu lat Chiny będą «wszechstronnie sprzyjać rozwojowi cyfrowych i inteligentnych technologii», zapewniać jej moce obliczeniowe, budować infrastrukturę, rozwijać projektowanie niezbędnych algorytmów, poszerzać współpracę międzynarodową w dziedzinie AI. Komunistyczne władze zamierzają ściślej zintegrować AI z przemysłem oraz sferą kulturalną i społeczną. Oczekuje się, że wszystko to pozwoli Chinom zająć «wiodącą pozycję w zastosowaniu AI».

Wszystkich tych procesów związanych z AI partia komunistyczna Chin nie zamierza pozostawiać samym sobie. Do kontroli nad AI planuje się utworzyć «naukowo uzasadniony i skuteczny» mechanizm jej regulacji.

Sprzeczności w chińskich planach dotyczących AI

AI w nowym planie pięcioletnim wygląda jak motor napędowy dla chińskiego przemysłu i gospodarki jako całości, który ma dać im długo oczekiwany impuls i pomóc wyjść z zastoju ostatnich lat. Problem polega na tym, że w obecnym momencie stawka na AI nie wygląda tak obiecująco. Według oceny amerykańskiej firmy badawczej Rhodium Group, w ciągu ostatnich trzech lat nowe branże (AI, robotyka i samochody elektryczne) przyniosły gospodarce Chin mniej niż 1 punkt procentowy dodatkowego wzrostu PKB, podczas gdy tradycyjne sektory, w tym nieruchomości, łącznie «spadły» o 6 punktów procentowych.

Aby zrekompensować spadek w innych branżach i wprowadzić gospodarkę na planowane tempo wzrostu około 5% rocznie, Chiny będą potrzebowały siedmiokrotnego rozszerzenia nowych branż. Jak uważają eksperci Rhodium, tempo produkcji samochodów elektrycznych już zbliżyło się do szczytu, więc rezerwy wzrostu trzeba będzie szukać właśnie w AI i robotyce. Czy Chinom uda się w ciągu pięciu lat przeprowadzić wielokrotne skalowanie tych branż — to dobre pytanie.

Ale jeśli założyć, że Chiny znajdą niezbędne inwestycje i znakomicie wykonają wszystkie zadania planu pięcioletniego dotyczące AI i robotyki, to wtedy zacznie się najbardziej interesująca część. Równolegle z rozwojem nowych branż chińskie władze obiecują unikać w nadchodzącej pięciolatce zauważalnego wzrostu bezrobocia, a nawet chcą rozszerzyć możliwości zatrudnienia dla młodzieży. Kwestia zatrudnienia jest bardzo bolesna dla Chin, gdzie pod koniec 2025 roku poziom bezrobocia miejskiego przekraczał 5%, a wśród młodzieży osiągnął około 17%.

Jednak szerokie wdrożenie AI i robotów w gospodarce bezpośrednio zderza się z planami utrzymania bezrobocia w ryzach. Nowe branże mogą zapewnić pracownikom wyższe wynagrodzenia, ale będą zatrudniały mniej ludzi niż tradycyjne sektory.

Według szacunków firmy inwestycyjnej KKR, zwiększenie automatyzacji chińskiego przemysłu może prowadzić do utraty do 100 mln miejsc pracy w ciągu najbliższej dekady. To około 13% liczebności siły roboczej Chin — i jest porównywalne z łączną liczbą całej siły roboczej Niemiec, Francji, Polski i Białorusi (98 mln osób).

Javier Quiroga, Unsplash

«Kwestie polityczne w pracy nie były omawiane»

We współczesnej ChRL ideologia marksistowsko-leninowska łączy się z bardzo widoczną gospodarką rynkową, czego nie było w ZSRR. W radzieckich przedsiębiorstwach państwowych istniały etatowe stanowiska pracowników komsomolskich i partyjnych. Ci sekretarze komitetów partyjnych, organizatorzy partyjni, a także aktywiści i propagandyści w ramach swoich obowiązków pomagali kolektywom pracowniczym nie zbaczać z kursu partii i przekazywali im obszerne programy kolejnych pięciolatek, zatwierdzonych przez zjazdy KPZR. Ale jak takie dokumenty i programy partyjne wpływają na pracę prywatnych firm chińskich?

Pomógł nam to zobaczyć absolwent BGUIR (Białoruski Państwowy Uniwersytet Informatyki i Radioelektroniki), Dmitrij*, który pracował wystarczająco długo w białoruskim biurze chińskiej firmy Huawei (wielu pracowników tego biura było obywatelami Chin):

— Trudno mi powiedzieć, jak Chińczycy odnoszą się do dokumentów takich jak program kolejnej pięciolatki. Przez wszystkie lata, kiedy pracowałem w Huawei, kwestie polityczne nie były omawiane w pracy. Może raz czy dwa coś takiego było wspomniane, ale naprawdę bardzo przelotnie — szczerze mówiąc, nawet nie pamiętam.

Możliwe, że pięciolatki jakoś wpływały na planowanie biznesowe. Przynajmniej słyszałem, że na poziomie zarządzania w firmie dla każdego biura był przygotowywany pięcioletni plan.

Jakiegoś pracownika w rodzaju zastępcy do spraw ideologicznych, którzy teraz podobno zaczynają pojawiać się w prywatnych firmach na Białorusi, u nas też nie było. Podobne funkcje mógł pełnić komitet do spraw etyki. To taki zbiorowy organ wybieralny, działający w ogólnym modelu hamulców i równowagi firmy Huawei. Na przykład przed mianowaniem kogoś na stanowisko kierownicze sprawdzał tę osobę pod kątem zgodności z ogólnymi wymogami etycznymi. Tam też, jak do «Sportloto» (popularna radziecka, a obecnie rosyjska marka loterii liczbowych — red. Dzik), można było poskarżyć się na coś niedobrego.

Jednak ten komitet nie był szczególnie podobny do jakiegoś «komitetu partyjnego», który miałby prowadzić politykę chińskiej partii komunistycznej.

Zasady etyczne, których przestrzeganie kontrolował ten komitet, nie były polityczne: «nie kradnij», «nie pij», «nie graj w kasynie», «nie cudzołóż». Ponieważ takie działania stawiają cię w pozycji podatnej na zagrożenia — a ty, jako kierownik, odpowiadasz za pieniądze.

Nie jestem pewien, czy coś podobnego istnieje we wszystkich chińskich firmach. W Huawei jednak bardzo silne są zasady merytokracji. Tam ciągle zachodzą rotacje, trwa walka z nepotyzmem, istnieje rozbudowany system hamulców i równowagi, działa kolegialne zarządzanie komitetami i tak dalej.

Czy za ambitnymi planami, według których AI ma pomóc Chinom dokonać «rewolucyjnego skoku» wydajności pracy, kryje się coś więcej? Jak mi się wydaje, wystarczy pojechać do Chin, aby zrozumieć, że oni już dokonali skoku. Pytanie dotyczy tego, kto będzie głównym beneficjentem tego wzrostu wydajności.

Hat Trick, Unsplash

W krajach «złotego miliarda» przez ostatnie sto lat stał się nim głównie duży kapitał. Przecież wydaje się jasne, że jeśli wydajność pracy wzrasta dwukrotnie, to powinniśmy pracować dwa razy mniej. Ale w praktyce tak wcale nie jest. Od lat 20. XX wieku wydajność pracy w rozwiniętych gospodarkach wzrosła dziesiątki razy, a ludzie jak pracowali po 8 godzin dziennie, tak pracują. Tak, dobrobyt zwykłych obywateli też wzrósł, ale to właśnie kapitał dzięki wzrostowi wydajności urósł o kilka rzędów wielkości.

Jak Chiny poradzą sobie z tym wzrostem i kto stanie się głównym beneficjentem — na razie nie wiadomo. Program nowej pięciolatki obiecuje, że życie ludzi stanie się szczęśliwsze i lepsze. Ale o ile lepsze? I w czym w ogóle będzie się mierzyć takie zmiany?

* — imię rozmówcy zostało zmienione

«Karoshi to śmierć z przepracowania». Jak Białorusinka pracowała zdalnie dla ojczyzny z Japonii
«Karoshi to śmierć z przepracowania». Jak Białorusinka pracowała zdalnie dla ojczyzny z Japonii
Na temat
«Karoshi to śmierć z przepracowania». Jak Białorusinka pracowała zdalnie dla ojczyzny z Japonii
Czytaj także
Warszawa czy małe miasto? Rodzina przeniosła się z Olsztyna — znaleźli ponad 10 różnic (i nie wszystkie są oczywiste!)
Warszawa czy małe miasto? Rodzina przeniosła się z Olsztyna — znaleźli ponad 10 różnic (i nie wszystkie są oczywiste!)
Warszawa czy małe miasto? Rodzina przeniosła się z Olsztyna — znaleźli ponad 10 różnic (i nie wszystkie są oczywiste!)
Czytelniczka Dzika mieszkała przez dwa lata w Olsztynie — mieście liczącym 166 tysięcy mieszkańców — ale zeszłego lata przeprowadziła się do Warszawy ze względu na pracę partnera. Podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tego, gdzie żyje się lepiej.
Białoruscy studenci otrzymają wyjątkową możliwość wyjazdu do Korei Północnej
Białoruscy studenci otrzymają wyjątkową możliwość wyjazdu do Korei Północnej
Białoruscy studenci otrzymają wyjątkową możliwość wyjazdu do Korei Północnej
"Mam wynagrodzenie oficjalne i mam kartę pobytu". Broker w Polsce uznał konto za podejrzane i sprzedał aktywa o wartości 100 tys. dolarów
"Mam wynagrodzenie oficjalne i mam kartę pobytu". Broker w Polsce uznał konto za podejrzane i sprzedał aktywa o wartości 100 tys. dolarów
«Realizujemy wypłatę środków z Twojego konta na Twoją prośbę». Problem w tym, że żadnej prośby nie było. Czytelnik «Złotego Dzika» opowiedział, jak broker XTB w ciągu kilku minut sprzedał jego aktywa i rozpoczął wypłatę pieniędzy.
"W promieniu 100 km nie ma tu żywej duszy, bardzo mi pasuje". Jak administrator sieci pracuje na polskiej stacji polarnej
"W promieniu 100 km nie ma tu żywej duszy, bardzo mi pasuje". Jak administrator sieci pracuje na polskiej stacji polarnej
Na blogu theprotocol.it opublikowano wywiad z programistą pracującym na polskiej stacji polarnej Hornsund, Łukaszem Kucem. Kanał DzikPic opowiada, jak wygląda praca informatyka na północy.

Chcesz przekazać ważne wydarzenie? Napisz do Telegram-bota

Główne wydarzenia i przydatne linki w naszym kanale Telegram