«Miło żyć w kraju, gdzie lokalna waluta się umacnia». Co ekspaci w Polsce myślą o spadku dolara
Podczas gdy specjaliści IT w Polsce czekali na «dolara po 5», ten spadł poniżej 3,6.
Dzik zapytał ekspatów, którzy otrzymują wynagrodzenie w walucie obcej, co planują robić. Oto ich odpowiedzi.
Podczas gdy specjaliści IT w Polsce czekali na «dolara po 5», ten spadł poniżej 3,6.
Dzik zapytał ekspatów, którzy otrzymują wynagrodzenie w walucie obcej, co planują robić. Oto ich odpowiedzi.
Płakać.
Tylko płacz pozostaje
Cieszyć się. Dostaje i zawsze dostawałem w złotówkach, po co dostajecie w euro, mieszkając w Polsce, to wielka zagadka
Nieoczekiwanie i miło jest żyć w kraju, gdzie lokalna waluta się umacnia. Cieszę się, że przelałam pensję na złotówki po kursie 4,25, chociaż wciąż spotykam świadków dolara po 5, którzy czekają, aż kurs wróci.
Pensja w dolarach stoi w miejscu, ale można na nią pozwolić sobie coraz mniej. Jeśli nie wzrośnie, będę musiał poszukać tańszego mieszkania, może poza Warszawą. Albo lepiej płatnej pracy.
Dolara mam gdzieś. Niedobrze, że kurs spada, a ceny rosną jak na drożdżach.
— Przez cały czas w Polsce pracowałem ze stawką w dolarach. Dopóki kurs dolara rósł — wszystko było bardziej niż w porządku.
Do 2024 roku już stopniowo przyzwyczaiłem się do bardziej normalnego kursu w okolicach <4 złotych za dolara, na życie i oszczędności wystarczało.
Po tym, jak Trump rozpoczął swoje szalone zabawy z taryfami, każdy mój poranek zaczynał się od sprawdzania kursu w aplikacji bankowej i krzyku: «Cholerny Trump, co on znowu nawyrabiał!».
Na szczęście akurat w marcu kończył mi się kontrakt ze stawką w dolarach i poprosiłem o przepisanie już w euro. Zwłaszcza że klient jest ze strefy euro, więc jemu też tak wygodniej. Gdybym tego nie zrobił — straciłbym około 10% dochodu.
Czy planuję zmienić z powrotem na dolary, jeśli się umocnią? Raczej nie, ponieważ i tak mam już poduszkę oszczędnościową w dolarach, a w każdym razie chciałbym zrobić pewną dywersyfikację walutową. Do tego jeśli z jakiegoś powodu płacę tu nie w złotych, to zazwyczaj chodzi o euro. Dolar jest tu już na drugim miejscu, po euro.
— Od 5 lat pracuję w MSFT, pensja u nich we wszystkich biurach jest w walucie kraju.
W Białorusi przez 2 lata otrzymywałem białoruskie ruble, w Polsce, w konsekwencji, od 2022 roku złotówki. W 2022 roku wszyscy wokół cieszyli się z dolara po 5, a ja płakałem (jeszcze na UoP). Na szczęście intuicja zadziałała i zamiast klasycznego wykupu dolara, gdy przekroczył 4.8, zacząłem po prostu wrzucać złotówki na lokaty.
Już później, biorąc pod uwagę pewną zmienność kursu i przed przyjściem Trumpa, udawało się nieźle zarabiać, kupując dolary za całą wypłate po 3.8 i sprzedając po 4.15-4.2. A gdy czekasz na odpowiednią cyfrę do zakupu — znowu obracając złotówkami przez lokaty PKO (wcześniej można było otworzyć 2-3 z oprocentowaniem około 5%) + lokatę w Santanderze (ponieważ limit na jedną lokatę online w obu bankach to tylko 50 tys.).
Wszystkie te wahania walutowe to nic więcej niż narzędzie zarobku, jeśli podchodzić do sytuacji z chłodną głową. Oczywiście, nie bez ryzyka. Kto pracował z kryptą chociaż przez 5 lat i przetrwał chociaż jedną kryptozimę — powinien już mieć właściwą psychologię.
Warszawa czy małe miasto? Rodzina przeniosła się z Olsztyna — znaleźli ponad 10 różnic (i nie wszystkie są oczywiste!)
Czytelniczka Dzika mieszkała przez dwa lata w Olsztynie — mieście liczącym 166 tysięcy mieszkańców — ale zeszłego lata przeprowadziła się do Warszawy ze względu na pracę partnera. Podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tego, gdzie żyje się lepiej.
"Mam wynagrodzenie oficjalne i mam kartę pobytu". Broker w Polsce uznał konto za podejrzane i sprzedał aktywa o wartości 100 tys. dolarów
«Realizujemy wypłatę środków z Twojego konta na Twoją prośbę». Problem w tym, że żadnej prośby nie było. Czytelnik «Złotego Dzika» opowiedział, jak broker XTB w ciągu kilku minut sprzedał jego aktywa i rozpoczął wypłatę pieniędzy.
"W promieniu 100 km nie ma tu żywej duszy, bardzo mi pasuje". Jak administrator sieci pracuje na polskiej stacji polarnej
Na blogu theprotocol.it opublikowano wywiad z programistą pracującym na polskiej stacji polarnej Hornsund, Łukaszem Kucem. Kanał DzikPic opowiada, jak wygląda praca informatyka na północy.
Chcesz przekazać ważne wydarzenie? Napisz do Telegram-bota
Główne wydarzenia i przydatne linki w naszym kanale Telegram