Wsparcie nas

„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA

Przedsiębiorca z branży IT, Jewgienij, podzielił się z kanałem Złoty Dzik swoją historią. Chciał otworzyć konto dla działającej polskiej spółki w warszawskim oddziale BPS (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.). Skończyło się to przymusowym wyproszeniem z lokalu z udziałem ochrony.

„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA

Przedsiębiorca z branży IT, Jewgienij, podzielił się z kanałem Złoty Dzik swoją historią. Chciał otworzyć konto dla działającej polskiej spółki w warszawskim oddziale BPS (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.). Skończyło się to przymusowym wyproszeniem z lokalu z udziałem ochrony.

Tło sprawy

Jewgienij prowadzi firmę IT (serwis płatniczy) w Polsce od 2019 roku. Problemy zaczęły się w 2023 roku, gdy SBR Bank zamknął jego konto. Oficjalnym powodem był białoruski paszport jako dokument beneficjenta rzeczywistego spółki. Z dokumentów mężczyzna posiadał jedynie wizę typu D bez karty pobytu, ponieważ nie mieszka na stałe w Polsce.

— W bankach po prostu widzą niebieski paszport i koniec. Mówią, że nawet nie będą nic rozpatrywać. Choć w 2019 roku otwarcie spółki na wizę typu D było jak najbardziej możliwe — mówi przedsiębiorca.

Próby znalezienia alternatywy w innych bankach kończyły się ścianą: menedżerowie odmawiali nawet spojrzenia na dokumenty.

Incydent w oddziale BPS w Warszawie

W warszawskim oddziale grupy BPS (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.) pracownica również wyraziła wątpliwość, czy konto zostanie otwarte bez karty pobytu. Jewgienij jednak nalegał na wypełnienie formularza.

— Ona (pracownica — przyp. red.) poszła jednak drukować formularze, przyniosła, nie wiem, może pięć, może sześć kartek A4. I chyba oczekiwała, że wezmę je i wyjdę, a ja wziąłem długopis i zacząłem wypełniać na miejscu. Był już prawie koniec godzin pracy — może czwarta, może piąta. Najwyraźniej bardzo chciała wracać do domu. Zaczęła do kogoś dzwonić, coś ustalać. Potem powiedziała, że nie mogą mi otworzyć konta. A ja jej na to: rozpatrzcie wniosek, przyślijcie oficjalną odpowiedź, dlaczego odmawiacie otwarcia konta. A ona mi na to: «Bank musi rozumieć swoich klientów po polsku».

Choć Jewgienij rozumiał po polsku, używał tłumacza do komunikacji z pracownicą, ponieważ ta go nie rozumiała. W efekcie wezwała dwóch ochroniarzy.

— Szarpano mnie za ramię, zwracano uwagę innych klientów i grożono wezwaniem policji tylko dlatego, że siedziałem i wypełniałem formularz. W końcu dosłownie wyprowadzono mnie pod ręce z oddziału. Choć to ja powinienem był wezwać na nich policję. Po prostu nie miałem czasu się tym zajmować — tego dnia wylatywałem do Stanów.

Presja regulacyjna i «czarne znaczki»

Przedsiębiorca zauważa, że problem leży nie tylko w bankach, ale i w postawie regulatorów. Nadzór finansowy (KNF) podchodzi niezwykle podejrzliwie do firm, wśród których beneficjentów rzeczywistych znajdują się obywatele Białorusi i Rosji. Zdaniem biznesmena nawet posiadanie europejskiego paszportu nie zawsze usuwa podejrzenia: sam fakt zdobycia wykształcenia lub długiego zamieszkiwania w «krajach wysokiego ryzyka» może stać się podstawą do cofnięcia licencji lub zamknięcia kont firmowych.

Ostatecznie przedsiębiorca zdecydował się zwijać biznes w Europie i przenosić go do USA.

— W Ameryce miałem zupełnie inne doświadczenia z bankami. Tam liczy się głównie to, że przywiozłeś pieniądze i tyle. Są z tego bardzo zadowoleni. A w Polsce patrzą na ciebie jak na kogoś drugiej kategorii.

«To nie jest biurokracja. To tortury». Migranci z doświadczeniem dzielą się tym, co boli — krzyk duszy
«To nie jest biurokracja. To tortury». Migranci z doświadczeniem dzielą się tym, co boli — krzyk duszy
Na temat
«To nie jest biurokracja. To tortury». Migranci z doświadczeniem dzielą się tym, co boli — krzyk duszy
Czytaj także
"100 tys. euro to mniej niż mój roczny dochód". Specjalista IT z powodu sankcji przelał środki na konto żony. Pieniądze zostały skradzione. Jak przebiega proces z polskim bankiem
"100 tys. euro to mniej niż mój roczny dochód". Specjalista IT z powodu sankcji przelał środki na konto żony. Pieniądze zostały skradzione. Jak przebiega proces z polskim bankiem
Białoruski specjalista IT Sergey od ponad roku procesuje się z bankiem Pekao S.A. w sprawie blokady konta oraz «incydentu cybernetycznego», który doprowadził do zniknięcia środków. Historię opisuje kanał o finansach w Polsce Złoty dzik.
Pracownik IT nie otrzymał wizy, mimo pracy i własnego mieszkania w Polsce
Pracownik IT nie otrzymał wizy, mimo pracy i własnego mieszkania w Polsce
Pracownik IT nie otrzymał wizy, mimo pracy i własnego mieszkania w Polsce
„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA
„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA
„W Ameryce najważniejsze jest to, że przywiozłeś pieniądze”. Biznesmen wyprowadzony z polskiego banku — przeniesie biznes do USA
Przedsiębiorca z branży IT, Jewgienij, podzielił się z kanałem Złoty Dzik swoją historią. Chciał otworzyć konto dla działającej polskiej spółki w warszawskim oddziale BPS (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.). Skończyło się to przymusowym wyproszeniem z lokalu z udziałem ochrony.
„To nie jest biurokracja. To tortury”. Doświadczeni imigranci dzielą się tym, co leży im na sercu — krzyk duszy
„To nie jest biurokracja. To tortury”. Doświadczeni imigranci dzielą się tym, co leży im na sercu — krzyk duszy
„To nie jest biurokracja. To tortury”. Doświadczeni imigranci dzielą się tym, co leży im na sercu — krzyk duszy
Dwie historie o tym, jak europejska biurokracja utrudnia życie Białorusinom w Polsce.

Chcesz przekazać ważne wydarzenie? Napisz do Telegram-bota

Główne wydarzenia i przydatne linki w naszym kanale Telegram